W XVIII w. stan będzińskiego zamku zaczął się pogarszać. Stan ten potwierdziła lustracja przeprowadzona w 1789 r. przez komisarzy sejmowych. Do końca istnienia I RP nie udało się naprawić warowni, a w 1795 r. – po przyłączeniu Będzina do Prus – zamek został przekazany Hohenzollernom.
W 1802 r. rodzina królewska oddała podupadające umocnienia w dzierżawę grupie mieszczan w zamian za jednorazową opłatę w wysokości 983 talarów i dalsze raty dzierżawne na rzecz rządu pruskiego. Ustanowiono także kuratorów mających nadzorować zamek: Jana Machurowskiego i Jakuba Jędrzejka.
Stan warowni stale się jednak pogarszał i w 1825 r. pod walącym się fragmentem murów zginął przechodzień. Lauzański, ówczesny naczelnik obwodu olkuskiego, wydał wówczas polecenie zburzenia ruin. Swój protest wniósł na szczęście Antoni Trzciński, burmistrz Będzina. Sprawa trafiła do władz centralnych w Warszawie (prawdopodobnie do Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych).
5 marca 1827 r. wydano nakaz spisania rejestru zabytków w obwodzie olkuskim i wzięcia ich pod ochronę. Burmistrzowi Trzcińskiemu polecono wstrzymanie wyburzenia zamkowych ruin. Dodatkowo wyznaczono Jakuba Kobylińskiego, burmistrza Siewierza, do przeprowadzenia kontroli w dzierżawionych dobrach dawnego starostwa będzińskiego. Po wykonanej kontroli, naczelnik Lauzański zlecił ochronę zamku „Burmistrzowi Miasta Będzin aby pod osobistą naysurowszą odpowiedzialnością, (…) ciągle czuwał, aby (…) ten Starożytność w niczym bynaimniey nie był uszkodzony” [pisownia oryginalna].
W ten sposób udało się zachować pozostałości będzińskiego zamku do lat 30. XIX w., kiedy to – z inicjatywy hrabiego Edwarda Raczyńskiego – architekt Franciszek Maria Lanci dokonał odbudowy i przebudowy warowni.
Ilustracja: Ludomir Dymitrowicz, Zamek w Będzinie ok. 1800 r. Zbiory Muzeum Zagłębia w Będzinie.














